Narkobiznes za murami więzienia. Oskarżeni więźniowie, cywile i funkcjonariusz

Do Sądu Okręgowego w Tarnowie trafił akt oskarżenia przeciwko ośmiu osobom zamieszanym w przestępczy proceder przemytu i handlu narkotykami w Zakładzie Karnym w Nowym Wiśniczu. Śledztwo ujawniło sieć powiązań obejmującą osadzonych, osoby z zewnątrz, a także funkcjonariusza Służby Więziennej.

Mefedron, marihuana i komórki. Biznes w celi

Według ustaleń prokuratury, handel narkotykami w więzieniu zorganizował Zbigniew M., odbywający tam karę ośmiu lat pozbawienia wolności. Z celi prowadził operacje przy użyciu nielegalnie wniesionego telefonu, zarejestrowanego na fałszywe dane. Narkotyki trafiały do osadzonych przez widzenia, wrzutki do śmieci, a także za pośrednictwem skorumpowanego funkcjonariusza. Towar obejmował mefedron, marihuanę oraz papier nasączony substancjami odurzającymi. W procederze uczestniczyli również Łukasz Z., Damian J. i Kamil S., którym zarzucono m.in. rozprowadzanie narkotyków i nakłanianie współwięźniów do transferów finansowych.

Pieniądze krążyły przez BLIK. W tle zarzuty wobec funkcjonariuszy

Izabela H. odbierała zyski z handlu i przekazywała je dalej, wykorzystując przelewy oraz kody BLIK. Miała także organizować zakupy narkotyków według instrukcji Zbigniewa M. Prokuratura postawiła jej zarzuty udziału w obrocie środkami odurzającymi oraz prania brudnych pieniędzy. Magdalena L. została zatrzymana na gorącym uczynku podczas próby przekazania narkotyków osadzonemu Damianowi J. W śledztwie pojawił się też wątek funkcjonariusza SW, który wprowadzał do więzienia telefony, narkotyki i sterydy – jego sprawa nadal jest badana przez Inspektorat Służby Więziennej. Zarzuty dla Kamila S. obejmują posiadanie znacznych ilości substancji psychotropowych oraz wprowadzanie ich do obrotu – grozi mu kara do 15 lat pozbawienia wolności.