Coraz więcej osób pada ofiarą cyberprzestępców, którzy podszywają się pod znajomych w mediach społecznościowych i proszą o szybki przelew lub kod BLIK. Wystarczy chwila nieuwagi, by stracić oszczędności. W Zambrowie dwie kobiety w ten sposób oddały oszustom ponad 3 tysiące złotych.
Znajomy prosi o pomoc – złodziej czeka po drugiej stronie
Schemat działania przestępców jest prosty, a przez to wyjątkowo skuteczny. Po włamaniu na konto w mediach społecznościowych oszuści wysyłają wiadomości do znajomych ofiary, prosząc o drobną przysługę – zwykle o opłacenie zakupów przez kod BLIK. 39-latka i 50-latka z powiatu zambrowskiego, przekonane, że pomagają rodzinie, wygenerowały i zatwierdziły kody. Dopiero gdy przestępcy poprosili o kolejne płatności, a transakcje zostały zablokowane przez limity, kobiety skontaktowały się z prawdziwymi bliskimi i zrozumiały, że padły ofiarą manipulacji. Wypłacone już pieniądze przepadły bez śladu.
Jak rozpoznać i zatrzymać oszustwo
Policjanci przypominają, że prośby o szybkie pożyczki w wiadomościach prywatnych powinny zawsze wzbudzać podejrzenia. Wystarczy jeden telefon do osoby, która rzekomo prosi o pomoc, by potwierdzić jej tożsamość. W cyberprzestrzeni empatia i odruch pomocy często stają się narzędziem w rękach przestępców. Dlatego lepiej stracić minutę na weryfikację niż kilka tysięcy złotych – i wiarę w ludzi, którzy, jak się okazuje, w sieci nie zawsze są tymi, za kogo się podają.